Smutna szara, późno popołudniowa, grudniowa koszarowa. Socjologia ładuje się do czerwonego sei'a, z dachem pokrytym łuskami lakieru. Kolejny bezproduktywny dzień z głowy. Cóż za radość, że przez 11 dni mogę odpocząć od tego ponurego miejsca i marzyć o majowej koszarowej z wypełnionym indeksem w jednej i Perłą Summer w drugiej ręce.