milion mięsa.
fot. kasztura
kasztura co ma hajs.
Pertraktacje z wioskowymi yuppie na temat wartości
kiełbasy na wolnym rynku. Zalotne spojrzenia ryczących pięćdziesiątek gdy
rozpinasz swoją firmową, brudną od tłuszczu polówkę, odsłaniając dumnie trzy
włosy. 20 godzin dymu i żaru. Smaż człowieku szaszłyk ludowi.
Przy pakowaniu grillów i namiotów złapało nas oberwanie
chmury. Co za cudowny czas żeby odczytać wiadomość od mamy, właścicielki
samochodu którym przetransportowałem się na miejsce.: „Zapomnialam ci
powiedzieć że wycieraczka lewa jest uszkodzona”.
Teraz siedzę w przedziale pociągu z pięcioma miłymi
paniami w średnim wieku wybierającymi się do Międzyzdrojów. Starsi ludzie są
baaardzo rozmowni.
Z okazji "płęty" (pisownia Larysz). Walizki są ciężkie. Miejsca na nie wysoko. A kręgosłup nie Ukrainka, wiele nie zniesie.